Widoczność w Google
i w odpowiedziach AI
Klienci szukają cię już w dwóch miejscach: w wyszukiwarce i w ChatGPT. W obu da się pojawić i w obu da się to sprawdzić na liczbach, a nie na obietnicach.
Jedna praca, po której twoja firma daje się znaleźć i w wyszukiwarce, i w odpowiedziach asystentów AI. Zaczynamy od audytu obejmującego oba miejsca razem, bo w dużej części to ta sama robota. Audyt dostajesz w dwa tygodnie. Na zmiany pozycji w Google liczy się od trzech miesięcy, na cytowania w AI zwykle szybciej.
Strona jest, ale nikt jej nie znajduje
Wpisujesz nazwę firmy i jesteś. Wpisujesz to, co robisz, i nie ma cię na pierwszych trzech ekranach. Zwykle nie brakuje treści, tylko strony odpowiadającej na konkretne pytanie klienta.
Płacisz agencji i nie wiesz za co
Raport pokazuje wzrosty na frazach, których nikt nie wpisuje, a telefon dzwoni tyle samo co rok temu. Chcesz wiedzieć, co faktycznie zrobiono i co z tego wynikło.
ChatGPT poleca konkurencję, nie ciebie
Zapytaj asystenta o usługę w swojej okolicy i zobacz, kogo wymieni. Jeśli twojej firmy tam nie ma, to nie kwestia szczęścia, tylko braku faktów, które da się zacytować.

Audyt z listą zadań, nie z listą problemów
Każdy punkt ma priorytet, szacowany czas i informację, czy zrobisz to sam, czy potrzebujesz mnie.
Sprawdzenie, czy Google i boty AI w ogóle wchodzą
Zaskakująco często odpowiedź brzmi „nie”, bo ktoś zostawił blokadę po budowie serwisu.
Dane strukturalne opisujące twoją firmę
Godziny, adres, usługi, ceny i pytania klientów w formacie, który wyszukiwarka i asystent czytają bez zgadywania.
Plan treści oparty na pytaniach klientów
Nie lista fraz z narzędzia, tylko tematy, które ktoś naprawdę wpisuje przed zakupem.
Treści pisane tak, żeby dało się je zacytować
Ceny i czasy w tabelach zamiast w opisach, konkretne liczby zamiast ogólników, każda sekcja zrozumiała bez czytania całej strony.
Pomiar, w którym widać kanał AI osobno
Ustawiam analitykę tak, żebyś wiedział, ilu klientów przyszło z asystentów, zamiast wrzucać ich do worka z wejściami bezpośrednimi.
Tak wygląda ten kanał na moim własnym serwisie
Search Console pokazuje osobno wyświetlenia w funkcjach opartych na generatywnej AI. Na smartwakacje.pl, serwisie, który prowadzę sam, uzbierało się ich 14,1 tysiąca od 18 maja do 16 września 2026, z trendem rosnącym do około 375 dziennie. Raport jest w wersji testowej i liczy dane dopiero od maja, więc to nie jest rok, tylko cztery miesiące. Tę samą analitykę ustawiam u klientów, żeby kanał AI nie ginął w worku z wejściami bezpośrednimi.

Audyt
dwa tygodnie
Sprawdzam stronę technicznie, treściowo i pod kątem cytowalności przez modele. Pytam też asystentów o twoją branżę i okolicę, żeby zobaczyć, kogo dziś wymieniają.
Fundamenty techniczne
Dostęp dla robotów, mapa witryny, adresy, dane strukturalne, szybkość na telefonie. To tydzień pracy, po którym reszta ma sens.
Treść pod pytania klientów
Budujemy strony odpowiadające na konkretne pytania: ile to kosztuje, jak długo trwa, czym się różni od tańszej opcji. Każda linkuje do pozostałych.
Pomiar i korekta co miesiąc
Raz w miesiącu przeglądam, co weszło wyżej, co spadło i skąd przyszli ludzie, którzy coś zrobili. Z tego wynika plan na kolejny miesiąc.
Nie wyceniam osobno pozycjonowania i widoczności w AI, bo to w większości jedna praca. Strona, którą asystent umie zacytować, jest zwykle po prostu stroną dobrze zrobioną pod wyszukiwarkę. Mapka z lokalnymi firmami nad wynikami to osobna praca: jeśli klienci szukają cię w okolicy, liczy się przede wszystkim wizytówka Google, którą optymalizuję i prowadzę osobno.
Czym różni się pozycjonowanie od widoczności w AI?
Pozycjonowanie ma ustawić stronę wysoko na liście wyników. Widoczność w AI ma sprawić, że asystent wymieni twoją firmę w odpowiedzi, często bez listy. Podstawa techniczna jest wspólna, różnica siedzi w treści: model cytuje fakty, więc ceny, czasy i zakres muszą być na stronie wprost.
Ile to trwa, zanim coś widać?
Poprawki techniczne działają w ciągu dni. Na zmiany pozycji w Google liczy się od trzech miesięcy. W odpowiedziach asystentów zmiana bywa szybsza. Pierwszy sensowny pomiar po miesiącu, pierwszy wniosek po kwartale.
Czy gwarantujesz pozycję w Google?
Nie. Nikt nie ma wpływu na algorytm, a każdy, kto obiecuje pierwsze miejsce, sprzedaje coś innego, niż mówi. Gwarantuję zakres pracy, terminy i to, że co miesiąc zobaczysz, co się zmieniło i dlaczego.
Mam już agencję SEO. Ma sens rozmawiać?
Tak, zacznij od audytu za 500 zł. Dostaniesz niezależną listę tego, co zrobiono, czego nie, i co jest warte następnych pieniędzy. Możesz z nią wrócić do obecnej agencji. Audyt nie zobowiązuje do współpracy ze mną.
Czy muszę mieć bloga?
Nie musisz publikować co tydzień. Potrzebujesz kilku stron odpowiadających na pytania zadawane przed zakupem. Pięć takich stron robi więcej niż pięćdziesiąt wpisów o niczym.
Porozmawiajmy
Zobacz, co dziś mówi o tobie asystent.
Zapytaj ChatGPT o usługę, którą sprzedajesz, w swoim mieście. Prześlij mi odpowiedź razem z adresem strony. Odpiszę, dlaczego wygląda tak, jak wygląda, i co zmienić, żeby to poprawić.