Old Brand Barbershop: strona, reklama i automat do opinii
Barbershop męski w Białymstoku. Zbudowałem stronę od zera, wpiąłem rezerwację przez Booksy, poprowadziłem kwartał kampanii Google Ads i napisałem automat, który po wizycie prosi klientów o opinię. Współpraca trwa do dziś.
Paweł prowadzi barbershop w Białymstoku i przyjmuje rezerwacje przez Booksy. Miał to, co ma większość lokalnych usługodawców: profil w Google, stałych klientów z polecenia i żadnego przewidywalnego sposobu na to, żeby przyszli nowi.
Trzy rzeczy do rozwiązania. Strona miała nie być wizytówką, tylko drogą do rezerwacji. Reklama miała przyprowadzać ludzi, którzy faktycznie umawiają wizytę, a nie samo kliknięcie. Opinie w Google miały przybywać same, bez proszenia o nie po każdej wizycie.
Paweł przyszedł z jednym plikiem: raportem za dwanaście miesięcy współpracy, od 24 marca 2025 do 23 marca 2026. Jednym, za cały rok, a nie dwunastoma miesięcznymi. Do samego konta Google Ads nigdy nie miał dostępu, więc po zakończeniu współpracy została mu ta tabelka i nic poza nią. Razem z kontem przepadła historia konwersji, a nowe musiało uczyć się od zera, co Paweł opłacił drugi raz.
Raport mówił 4937 konwersji. Rezerwacji było 409.
koszt konwersji według raportu
rzeczywisty koszt jednej rezerwacji w Booksy
Cztery na pięć „konwersji” to ktoś, kto kliknął w trasę dojazdu albo sprawdził godziny otwarcia w wizytówce. To nie są zmyślone liczby, to są zdarzenia policzone jako sprzedaż. Trzy liczniki telefonu mogą przy tym mierzyć to samo kliknięcie w trzech systemach naraz, więc nawet te 476 jest górną granicą. Przy 21 600 zł rocznie raport pokazywał 4,38 zł za konwersję. Po odjęciu wszystkiego, co nie było umówioną wizytą, wychodzi 52,81 zł za rezerwację, czyli dwanaście razy drożej.
Całe konto stało na jednej frazie
Dwa słowa kluczowe przez cały rok, jedno z nich odpowiadało za dwie trzecie kliknięć. Ten, kto szukał golenia brzytwą, i ten, kto porównywał ceny, dostawali tę samą reklamę. Udział w wyświetleniach na poziomie 65 procent oznacza z kolei, że co trzecie zapytanie o barbera w Białymstoku szło do kogoś innego, mimo 1800 zł wydawanych miesięcznie.
Nie wiedział, ile płaci za reklamę, a ile agencji
Przez rok Paweł płacił 1800 zł netto miesięcznie i do dziś nie wie, ile z tego zobaczył Google, bo koszt kampanii i wynagrodzenie agencji były w raporcie jedną liczbą. Ta kolumna nazywa się w arkuszu wprost „Koszt kampanii + Fee”.
U mnie ten podział jest jawny z definicji. Konto jest zarejestrowane na jego firmę, budżet płaci Google bezpośrednio ze swojej karty i widzi każdą złotówkę, a moja faktura jest osobna i obejmuje wyłącznie pracę. Raport dostaje co miesiąc, w cenie prowadzenia, z jedną decyzją do podjęcia na kolejny miesiąc. A gdyby jutro chciał skończyć współpracę, zostaje z kontem, historią kampanii i danymi.
Strona z rezerwacją, nie wizytówka
Strona od podstaw wiosną 2026, z przyciskiem rezerwacji pod ręką na każdym ekranie: w nagłówku, w przyklejonym pasku na telefonie i w sekcji „Umów się”, gdzie stoi widget Booksy. Wizytę klient umawia w Booksy, bo tam Paweł prowadzi kalendarz. Dlatego liczymy kliknięcia w rezerwację, a nie same wizyty. Cennik z ceną, czasem trwania i zakresem przy każdej usłudze, w tabeli. To jeden z powodów, dla których asystenci AI potrafią dziś polecić ten lokal.

Kampania optymalizowana pod cel, którego nikt nie osiągał
Cel „Przesłanie formularza kontaktowego” był ustawiony jako konwersja główna i przez 93 dni nie wystąpił ani razu. Strategia „maksymalizuj liczbę konwersji” częścią uwagi goniła więc zdarzenie, którego nie było, i szukała ludzi podobnych do nikogo. To ten sam problem co w raporcie sprzed mojej współpracy, tylko z drugiej strony: tam liczono za dużo rzeczy, tu liczono rzecz, która nie zachodziła. Przeniosłem formularz na cel obserwacyjny, żeby przestał sterować licytacją, a licytacja została przy rezerwacji terminu. Zmiany w stawkach przyszły dopiero po uporządkowaniu definicji konwersji.
Automat, który prosi o opinie
Pracuje od końca czerwca 2026, w tle na zapleczu lokalu. Sam rozpoznaje, które wizyty się odbyły, pilnuje, komu należy się wiadomość, i przygotowuje wysyłkę. Nikt nie dostaje wiadomości dwa razy. Ostatni krok, samo wysłanie, został po stronie Pawła: chciał zachować kontrolę nad tym, co wychodzi do jego klientów.
Treści i reputacja
Siedem artykułów poradnikowych odpowiadających na pytania zadawane przed pierwszą wizytą. Do tego odpowiedzi na opinie pisane w głosie właściciela, także na te krytyczne, oraz wpisy w lokalnych serwisach informacyjnych.
kliknięć w rezerwację, maj–lipiec 2026
ruchu — wypadł kanał bez konwersji
Sprawdziłem, czy wzrost nie jest artefaktem pomiaru: tagi stały na stronie przed startem kampanii, więc porównanie jest uczciwe. W jednym z miesięcy kampania zaraportowała cztery konwersje mniej, a utargi trzymały poziom, bo część klientów rezerwowała później w aplikacji Booksy, poza zasięgiem pomiaru. To różnica między spadkiem w firmie a spadkiem w liczniku.
Ile kosztowała rezerwacja przed i po
Obie kolumny liczone tak samo: wszystko, co Paweł zapłacił razem z wynagrodzeniem za prowadzenie, podzielone przez rezerwacje. Po stronie agencji to 21 600 zł i 409 rezerwacji z ich własnego raportu rocznego. Po mojej 127 rezerwacji i 3654 zł netto za maj do lipca 2026, w tym budżet reklamowy płacony przez Pawła bezpośrednio do Google. Rezerwacja kosztuje dziś prawie dwa razy mniej, rezerwacji jest o jedną czwartą więcej w miesiącu, a rachunek jest o jedną trzecią niższy.
Sierpień 2026: skąd przychodzili i kto rezerwował
Dziewiętnaście wizyt z asystentów AI to mało, ale kanał urósł z 14 w lipcu, a odsetek rezerwujących wypadł wyżej niż w bezpłatnych wynikach Google. Przychodzi stamtąd ktoś, komu asystent już powiedział, że to dobre miejsce. Nikt za ten ruch nie płaci.
Search Console liczy ten kanał osobno i widać w nim to samo z drugiej strony: w trzy miesiące 1,98 tysiąca wyświetleń strony w odpowiedziach opartych na AI, z wyraźnym przyspieszeniem od połowy sierpnia. Wyświetlenie to jeszcze nie wizyta, ale to z tej puli biorą się te dziewiętnaście wejść i ich rezerwacje.

Współpraca trwa. Kampanie chodzą, automat opinii pracuje od końca czerwca 2026, poradnik się rozrasta. To projekt, który najlepiej pokazuje, na czym polega moja praca po odbiorze strony. Strona była początkiem, a nie końcem.
Zobacz stronę Old BrandMasz podobną firmę?
Salon, warsztat, gabinet z rezerwacją i stałymi klientami.
Napisz, co dziś zajmuje ci najwięcej czasu i skąd przychodzą klienci. Powiem, od czego zacząłbym u ciebie.